Opowieść o Panu Jezusie - Beata Kołodziej (recenzja)

Od dziecka uwielbiam poezję. Zaczęło się od Brzechwy i Tuwima, więc wszystkie książeczki dla dzieci w wierszowanej formie od razu łapią mnie za serce, te związane z wiarą również, dlatego tomik „Opowieść o Panu Jezusie” Beaty Kołodziej oczarował mnie już od pierwszej strony.

Doświadczyć Jezusa naprawdę - John Eldredge (recenzja)

„Doświadczyć Jezusa naprawdę” Johna Eldredge’a to książka na teraz, na dzisiejsze, niespokojne i internetowe czasy. Zupełnie się tego nie spodziewałam, ale w tej niepozornej publikacji znalazłam też odpowiedzi na moje osobiste wątpliwości i przemyślenia, które noszę w sercu od pewnego czasu. 

Kolorowanka Święty Franciszek z Asyżu

Pierwszy wakacyjny poniedziałek! Nudy nie ma, czas na zabawę! „Święty Franciszek z Asyżu” to kolejna kolorowanka z Edycji Świętego Pawła, która poza aspektem typowo rozrywkowym, czyli oczywiście kolorowaniem, przemyca też odrobinkę wiedzy na temat postaci, której dotyczy.

Surowe miłosierdzie - Sheldon Vanauken (recenzja)

Czasami nachodzi mnie myśl, że chciałabym poczytać o cudzej miłości. W końcu to historie miłosne są tymi, które pamiętam najdłużej, gdyż najbardziej angażują emocje. A ponieważ na mojej półce od pewnego czasu czekał tom „Surowe miłosierdzie” sięgnęłam właśnie po ten tytuł. Miałam przeczytać kilka stron, tylko sprawdzić czy przypadnie mi do gustu, ale zacząłem i przepadłam.

Encyklika Magnifica Humanitas – papież Leon XIV

papież Leon XIV

Rzadko używam takich słów, bo niech każdy sobie czyta co chce i co lubi, ale Encyklika „Magnifica Humanitas” to pozycja obowiązkowa, nie tylko dla chrześcijan, ale dla wszystkich ludzi dobrej woli zatroskanych o losy świata, życie człowieka i przyszłość naszych dzieci.

Droga do świętości. Słowa Jezusa do św. Faustyny i do nas – ks. Józef Pochwat MS (recenzja)

Znacie „Dzienniczek siostry Faustyny? Ja wciąż za słabo, a podobno to najpopularniejsza polska książka na świecie. To niesamowite, że dzieło prostej zakonnicy tak rozlało się po świecie wraz z orędziem o Bożym miłosierdziu. Właśnie opowieści o wielkiej miłości Boga do człowieka są tymi, które cały czas warto powtarzać w różnej formie i różnych książkach. Najnowszą publikacją w tym temacie jest tomik „Droga do świętości. Słowa Jezusa do św. Faustyny i do nas ks. Józefa Pochwała.

Duch świąt – Anna Kańtoch (recenzja)

Nie przestaje mnie zachwycać przewrotność tego pomysłu i nonszalancja z jaką wyd. Muduko wypuściło w czerwcu książkę świąteczną z zimowym widoczkiem na okładce. „Duch świąt” obiecuje bożonarodzeniową opowieść z dreszczykiem, ale musicie wiedzieć, że nie jest to zwykła książka, bo najnowsze dzieło Anny Kańtoch to jednocześnie zajmująca powieść i nie mniej fascynująca gra paragrafowa.

Jestem zagubionym aniołem - Jordi Lafebre (recenzja)

Pamiętam, że po lekturze komiksu „Jestem ich milczeniem” Jordiego Lafebre pomyślałam, że chętnie spotkałabym się z Evą jeszcze raz, na kartach innej opowieści. I oto jest! „Jestem zagubionym aniołem” to druga część perypetii sympatycznej psycholożki, która znów pakuje się w tarapaty.


U Evy niewiele się zmieniło. Zmarłe krewne wciąż za nią chodzą i komentują wszystkie wydarzenia, a sama Eva nadal przyciąga kłopoty jak magnes. Tym razem dziewczyna zostaje zatrzymana na miejscu zbrodni, a ponieważ musi złożyć zeznania, z odsieczą przybywa doktor Llulla. Jak to możliwe, że Eva wmieszała się w sprawy neonazistów? Przeczytajcie sami, bo to opowieść tak samo nieprawdopodobna jak sama bohaterka komiksu. 

Jeśli na początku pojawia się cytat z Indiany Jonesa, to mus być dobra historia. Prawda? Tak założyłam, jednak rzeczywistość nieco rozminęła się z oczekiwaniami. Sama zagdaka kryminalna nie jest ani przesadnie ciekawa, ani skomplikowana, ani tajemnicza. Ot, zwykła zagwozdka, którą z łatwością można rozgryźć. Pod tym względem zero zaskoczeń. A jednak całość nie rozczarowuje, gdyż Eva kradnie swoją osobą całe show, jest motorem napędowym scenariusza oraz najjaśniejszym punktem na każdej planszy. 


Bohaterka Jordiego Lafebre jest tak samo nietuzinkowa i błyskotliwa, jak poczucie humoru autora. Te dwa atuty sprawiają, że komiks czyta się z lekkością i przyjemnością, choć pozorne tajemnice wcale tajemnicze nie są, a wątek kryminalny jest naciągany. A jednak urokowi Evy nie sposób się oprzeć, widmowe ciotki rozbrajają każdą sytuację, a fragmenty związane z miłosnymi sprawkami pani psycholog są tak rozkosznie zabawne, że czytałam je z szerokim uśmiechem na twarzy. Z resztą odpowiednią robotę robi tu warstwa wizualna komiksu, gdyż kadry są dynamiczne i żywe, Barcelona piękna i łatwa do rozpoznania, a mimika postaci podbija odbiór całości o kilka oczek. 

„Jestem zagubionym aniołem” to pod względem fabularnym komiks najwyżej średni, ale sama bohaterka i cała otoczka wokół sprawiają, że album w przedziwny sposób trafia do serduszka, bawi i rozgrzewa wnętrze, bo Jordi Lafebre nie bagatelizuje problemów Evy, ale też nie pozwala, żeby były tym, co determinuje jej egzystencję i w wyjątkowo lekki sposób pozwala wierzyć, że nawet będąc obarczonym jakąś chorobą psychiczną lub zmagając się z trudnymi epizodami, można cieszyć się życiem i czerpać z niego garściami. I z tym optymistycznym akcentem Was zostawię. 

♥♥♥ 
Jordi Lafebre, Jestem zagubionym aniołem (tyt. oryg. Je suis un ange perdu), wyd. Non Stop Comics, tłum. Jakub Syty, Katowice 2026. 



Dobranoc - Joanna Kordula (recenzja)


„Dobranoc” to debiutancka powieść Joanny Korduli i jak to z debiutami bywa, można w niej wyczuć, że autorka jest jeszcze trochę zachowawcza, kryje się za cudzymi słowami i nie pozwala sobie na pisanie z rozmachem. ALE, to dopiero pierwszy tom zapowiadanej trylogii, więc wierzę, że po dobrze przyjętym początku, wiatr dmuchanie w skrzydła pisarki i poznamy literackie możliwości pani Korduli.